Tarnów-Warszawa. Półmetek kadencji Sejmu. Czym zasłynęli posłowie okręgu nr 15?

To już z górą dwa lata, jak 460 posłów, w tym dziewięcioro z okręgu tarnowskiego, ślubowało uroczyście „rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu”. Większość z nich dla uwiarygodnienia swojej deklaracji przyzywało Bożej pomocy. Życie – czasem brutalnie – potrafi jednak weryfikować nawet najbardziej wzniosłe uniesienia. Pora więc powiedzieć: „Sprawdzam”.

Czym zasłynęli posłowie okręgu nr 15?

Jest bez wątpienia jeden plus – za żadnego z nich nie musimy się rumienić. Nikt nie został bohaterem skandalu obyczajowego, nie jeździł po pijaku, nie awanturował się w pociągach czy samolocie, nie „mejzował”. Tym niemniej kilka razy było słychać o Tarnowie.

Najpierw, tuż po wyborach, oczy dziennikarzy sejmowych były skierowane na parlamentarną debiutantkę Annę Pieczarkę (PiS), która wykręciła ponad 70 tysięcy głosów, co było jednym z lepszych wyników w kraju.

Chwilową sławę uzyskał też jej kolega partyjny z Powiśla Wiesław Krajewski, którego bezpardonowo odepchnął Sławomir Nitras z PO, co uwieczniły kamery. Parlamentarzysta jednak zachował olimpijski spokój i nie odwinął swojemu adwersarzowi z Pomorza. Obiektem zmasowanego hejtu stał się natomiast na jednym z posiedzeń Piotr Sak (PiS, Solidarna Polska).

Żeby nie być gołosłownym, oto stenogramy sejmowe: „Głos z sali: Zamknij się!” – to jeszcze nic. O, tu poseł Cezary Grabarczyk: „Zejdź na ziemię”, poseł Rafał Grupiński krzyczy: „Do więzienia pójdziecie”, tu ktoś krzyknął w moim kierunku: „Weź tego palucha”, tu kilku kolegów z ław opozycyjnych skandowało: „Gomułka! Gomułka! Gomułka!”. „Pani marszałek, za ucho go i z mównicy” – to rada Sławomira Nitrasa. A Cezary Grabarczyk radził mi, żebym wziął ze sobą drabinę. Uderzeń w pulpity i okrzyków „Hańba” nawet nie liczę – mówi.

Na szacunek braci poselskiej bez wątpienia zasłużyła dwójka naszych przedstawicieli – Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL, Koalicja Polska) oraz Stanisław Bukowiec (Porozumienie Jarosława Gowina).

Pierwszy w ogóle nie pobiera z sejmowej kasy pieniędzy za kilometrówkę. Co prawda jako szefowi klubu i liderowi partii przysługują mu służbowe limuzyny, ale do swojego biura w Tarnowie przyjeżdża za każdym razem własnym autem – dziewięcioletnim passatem, na który wziął kredyt w banku.

Z kolei Bukowiec okazał publicznie rzadką w polityce cechę, jaką jest lojalność. Mimo wielkich perturbacji wokół osoby Jarosława Gowina pozostał w Porozumieniu i nie przeniósł się do konkurencji.

– Owszem, zostało nas sześcioro w ramach koła parlamentarnego. Co do mojej osoby, to powiem krótko: mam swoje zasady, wartości i przekonania polityczne, którym jestem wierny – mówi parlamentarzysta.

Komu „tramwaj”, komu „zatoka” a komu zwykły fotel?

W dość ciasnej sali obrad plenarnych sejmu istnieje swoista hierarchia miejsc. Generalnie: „Jak cię widzą, tak cię usadzają”. Oczywiście najcenniejszym krzesłem jest to, które zajmuje marszałek lub prowadzący jego obrady jego zastępcy. Ów fotel jest zdecydowanie poza zasięgiem tarnowskiej drużyny.

Nieco lepiej jest z „tramwajem”, czyli ławami rządowymi. Dwa i pół roku zasiadała w nich posłanka Józefa Szczurek-Żelazko (PiS) jako wiceminister zdrowia. Z budynkiem przy ulicy Miodowej pożegnała się jednak w listopadzie ubiegłego roku. Miesiąc temu polityczny los uśmiechnął się do Norberta Kaczmarczyka (PiS, Solidarna Polska), który od tego czasu z wyżyn może spoglądać na swoich kolegów jako wiceminister rolnictwa.

W razie potrzeby, można sobie przypomnieć sylwetkę prof. Włodzimierza Bernackiego, który jest wiceministrem od edukacji i nauki. Na co dzień jednak jest senatorem. Warto przypomnieć, że na giełdzie nazwisk do tek ministerialnych przez ostatnie dwa lata przewijały się postaci Urszuli Ruseckiej (PiS), która uchodzi za specjalistkę od polityki społecznej oraz Piotra Saka, który bardzo mocno współpracuje z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Ci jednak na swoją kolejkę muszą jeszcze poczekać.

Częstą obecność w obiektywach kamer może dawać miejsce w „zatoce”. To krzesła, które zajmują najważniejsi politycy w poszczególnych klubach. Z pierwszego rzędu może nam pomachać Władysław Kosiniak Kamysz (PSL, Koalicja Polska). W drugim rzędzie przykręcono tabliczkę dla najstarszej stażem tarnowskiej parlamentarzystki Urszuli Augustyn (Koalicja Obywatelska), która w sejmie pracuje od 2005 roku.

Pozostali posłowie zostali rozrzuceni po całej sali według kaprysu władz klubu i matki-partii. Jedynym, który z tego powodu może mieć powody do zadowolenia jest Piotr Sak, który siedzi w ostatnim rzędzie, tuż przy drzwiach wyjściowych.

To, paradoksalnie bardzo dobre miejsce. Kiedy byłem ministrem lubiłem sobie tam przycupnąć. Mogłem szybko wyskoczyć w kuluary na papierosa czy zerwać się po obradach na pociąg czy samolot, by dojechać do Tarnowa – wspomina były szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Krzysztof Janik (SLD).

Z kolei figurami w komisjach są: Urszula Rusecka, która przewodzi Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Piotr Sak, który prowadzi obrady Komisji nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. Zastępcami szefa Komisji do spraw Petycji są Urszula Augustyn (KO) oraz Anna Pieczarka.

Co w sercu to na języku

Tarnowianie nie należą do tych posłów, którzy uwielbiają okupywać mównicę sejmową. Rekordzistką jest Józefa Szczurek-Żelazko, która formułkę „Pani Marszałek, Wysoka Izbo” wypowiadał 80 razy, w tym 37 jako wiceminister zdrowia. Drugie miejsce dla Władysława Kosiniaka-Kamysza (76 przemówień). Najniższy stopień podium dla Urszuli Ruseckiej. Jej licznik zatrzymał się na liczbie 63.

Największymi milczkami są z kolei Anna Pieczarka (7 wystąpień), Wiesław Krajewski (8 wypowiedzi) i Stanisław Bukowiec (9 razy na mównicy).

Występuję wtedy, kiedy są ku temu istotne okoliczności. Zabierałem głos między innymi w sprawie szczepień dla nauczycieli, zmian podatkowych, czy budżetowych. Zgłosiłem wniosek o zwiększenie środków dla samorządów, w tym miasta Tarnowa na przygotowania do Igrzysk Europejskich w Małopolsce w 2023 roku. Poza tym była pandemia, więc to także miało wpływ na możliwość zabierania głosu, dlatego zgłosiłem wiele interpelacji i zapytań na piśmie, przykładowo  w sprawie przedłużającej się modernizacji linii kolejowej z Podłęża do Krakowa, środków dla podregionu tarnowskiego w ramach programu Polska Wschodnia, wynagrodzeń dla sołtysów czy zmian w systemie planowania przestrzennego. Angażuję się też w prace komisji i zespołów parlamentarnych – mówi ten ostatni.

A jak tam obecność w mediach? Też średnio. Tu liderem jest Władysław Kosiniak-Kamysz, którego pełno niemal w każdej stacji. Swego czasu częstym gościem w TVN była Urszula Augustyn. Teraz jej jakby mniej. W Polskim Radiu 24 często możemy usłyszeć głos Piotra Saka czy Norberta Kaczmarczyka. Pozostałym najczęściej pozostaje lans na poziomie regionu.

A o swoich pamiętali?

W kampanii na swoich ulotkach kandydaci obiecywali uczynić region tarnowski krainą mlekiem i miodem płynącą”. Co z tego zostało? Szczerze powiedziawszy, niewiele. Przynajmniej w sejmowych stenogramach. Ale – jak słyszymy – nasi posłowie zdzierają zelówki kolędując po ministerialnych gabinetach.

Tu najwięcej pochwał zbiera Anna Pieczarka, której urok osobisty i dar przekonywania miał sprawić, że znalazł się publiczny grosz na remont mostu na Dunajcu w Ostrowie. Pieczarka interpelowała także w sprawie dworu w Jeżowie.

Wśród 242 interpelacji, które wyszły z drukarki Urszuli Augustyn widzimy i te związane z Tarnowem. To sprawa budowy obwodnicy wschodniej Tarnowa, remontu miejskiego stadionu w Mościcach, strategii Grupy Azoty czy kwestii umieszczenia lokalnych inwestycji w Rządowym Funduszu Inwestycji Lokalnych.

Norbert Kaczmarczyk postawił na wojskowość i historię. Interpelował w sprawie Wojsk Obrony Terytorialnej w Tarnowie, troszczył się o zakup strzelnic kontenerowych, które są produkowane w Zakładach Mechanicznych, interesował się kwestią utworzenia muzeum w siedzibie Gestapo przy ul. Urszulańskiej. Sen z powiek Władysława Kosiniaka-Kamysza spędzało pojawienie się ognisk ASF w Dąbrowie Tarnowskiej a Piotrowi Sakowi marzyło się włączenie regionu tarnowskiego do pieniędzy programów dla ściany wschodniej.

Czy warci są naszych pieniędzy, oceńcie sami? [STATYSTYKI]

Uśmiech na twarzy „twórców dobrego prawa” przywrócił w sierpniu tego roku prezydent Andrzej Duda, podpisując rozporządzenie o podwyżkach pensji dla posłów i senatorów. Obecnie na konta przedstawicieli narodu wpływa co miesiąc 12 826 zł. Do tego doliczyć trzeba 4008,83 zł diety, z których 3000 zł jest nieopodatkowane.

Ale to nie wszystkie frukty. Na biura każdy z nich dostaje zryczałtowaną kwotę 12 720 zł. Gdyby komuś, nieszczęśliwym trafem, w oczy zajrzała bieda, może starać się o pożyczkę – maksymalnie 30 tysięcy złotych. Pieniądze mogą być przeznaczone na zakup lub remont domu czy mieszkania. Oprócz tego mieszkanie „za friko” w Warszawie, a na bilety do stolicy – kolejowe, autobusowe czy lotnicze – zrzuca się podatnik.

Do dnia 9 grudnia 2021 roku parlament obradował czterdzieści trzy razy. Była więc dość okazji, by móc się wykazać pracowitością w gabinetach przy Wiejskiej. Wertując jednak sejmowe słupki, daremnie w pierwszej pięćdziesiątce posłów znaleźć kogokolwiek z dziewięciorga przedstawicieli okręgu numer 15. A statystycy sejmowi prowadzą rankingi między innymi w kategoriach ilości wystąpień sejmowych, zgłoszonych interpelacji, zapytań czy zadanych pytań w sprawach bieżących. Liczona jest dokładnie obecność na głosowaniach. A skoro liczby nie kłamią, łatwo sprawdzić, kto w ławach sejmowych wypruwał sobie żyły, a kto się obijał.

Urszula Augustyn (Koalicja Obywatelska)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 20 120

Wystąpienia – 20

Aktywność poselska – 242 interpelacje, 32 zapytania w sprawach bieżących, 4 oświadczenia

Głosowania – 99,38 proc.

Praca w komisjach – Komisja do spraw Petycji (zastępca przewodniczącego), Komisja Kultury i Środków Przekazu

Stanisław Bukowiec (Porozumienie Jarosława Gowina)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 12 449

Wystąpienia – 9

Aktywność poselska – 22 interpelacje, 4 zapytania, 1 oświadczenie

Głosowania – 99,13 proc.

Praca w komisjach – Komisja Finansów Publicznych, Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa

Norbert Kaczmarczyk (Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 12 164

Wystąpienia – 53

Aktywność poselska – 84 interpelacje, 3 zapytania, 1 pytanie w sprawach bieżących, 18 oświadczeń

Głosowania – 99,9 proc.

Praca w komisjach – obecnie nie pracuje w żadnej komisji. Nim wszedł do rządu był członkiem Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Władysław Kosiniak-Kamysz (Polskie Stronnictwo Ludowe – Koalicja Polska)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 33 784

Wystąpienia – 76

Aktywność poselska – 65 interpelacji, 2 zapytania, 5 pytań w sprawach bieżących, 1 oświadczenie

Głosowania – 91,8 proc.

Praca w komisjach – Komisja Zdrowia

Wiesław Krajewski (Prawo i Sprawiedliwość)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 16 719

Wystąpienia – 8

Aktywność poselska – 1 interpelacja, 4 pytania w sprawach bieżących

Głosowania – 99,3 proc.

Praca w komisjach – Komisja Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, Komisja Gospodarki i Rozwoju, Komisja Ustawodawcza

Anna Pieczarka (Prawo i Sprawiedliwość)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 75 220

Wystąpienia – 7

Aktywność poselska – 30 interpelacji, 6 zapytań, 3 pytania w sprawach bieżących, 5 oświadczeń

Głosowania – 99,88 proc.

Praca w komisjach – Komisja do spraw Petycji (zastępca przewodniczącego), Komisja Kultury i Środków Przekazu, Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki

Urszula Rusecka (Prawo i Sprawiedliwość)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 18 321

Wystąpienia – 63

Aktywność poselska – 5 interpelacji, 9 pytań w sprawach bieżących

Głosowania – 99,63 proc.

Praca w komisjach – Komisja Polityki Społecznej i Rodziny (przewodnicząca), Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży

Piotr Sak (Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 9 855

Wystąpienia – 23

Aktywność poselska – 75 interpelacji, 27 zapytań 2 pytania w sprawach bieżących

Głosowania – 98,17 proc.

Praca w komisjach – Komisja nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach (przewodniczący), Komisja do spraw Kontroli Państwowej, Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka

Józefa Szczurek-Żelazko (Prawo i Sprawiedliwość)

Ilość otrzymanych głosów w wyborach – 25 323

Wystąpienia – 80, w tym 37 razy jako wiceminister zdrowia

Aktywność poselska – 22 interpelacje, 1 zapytanie, 12 pytań w sprawach bieżących

Głosowania – 99,57 proc.

Praca w komisjach -Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych, Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, Komisja Zdrowia.

Łukasz Winczura

Fot. Adobe Stock

Start typing and press Enter to search

Send this to a friend