2 minut czytania

Co za mecz! Żyrafy wygrywają w tie-breaku! [ZDJĘCIA]

To był udany wieczór z siatkówką na najwyższy poziomie. Zawodniczki Roleski Grupa Azoty ANS Tarnów po raz kolejny nie poddały się i walczyły do końca co dało im kolejną wygraną w sezonie!

Podopieczne Marcina Wojtowicza źle rozpoczęły domowe starcie z OnlyBio Pałac Bydgoszcz. Rywalki za wszelką cenę chciały przełamać serię pięciu przegranych z rzędu i początkowo szło im bardzo dobrze. Pierwszy set pewnie wygrany przez siatkarki z Bydgoszczy nie dawał wiele nadziei dla fanów miejscowych. Gospodynie przegrały 21:25. W drugim secie karta zaczęła się powoli odwracać. „Żyrafy” grały lepiej, szczególnie za sprawą Katarzyny Marcyniuk, która rozgrywała bardzo dobre zawody i celnie punktowała rywalki. Mimo to w ostatnich momentach lepsze okazały się przyjezdne i na tabeli widniał wynik 0:2.

To nie pierwszy raz w tym sezonie gdy zawodniczki Roleski Grupy Azoty ANS Tarnów biorą się do „roboty” dopiero w trzecim secie. Trener Marcin Wojtowicz wyraźnie umie trafić do swoich podopiecznych, a te niczym natchnione biorą się do pracy. W trzeciej rozgrywce doszło do przełamania. Znów punktowała Marcyniuk, bardzo dobrze zaprezentowała się również Wiktoria Kowalska, która przypieczętowała wygrany set 25:22.

Marcyniuk zasłużenie zdobyła tytuł MPV spotkania bo w decydujących momentach brała grę na siebie i co rusz mocnymi piłkami przebijała blok rywalek. Mimo początkowego remisu w czwartym secie miejscowe niesione dopingiem w hali wygrały i doprowadziły do tie-break’u.

W nim od pierwszych momentów widać było, że „Żyrafy” nie wypuszczą zwycięstwa z rąk. Pewne na parkiecie nie dały szans bydgoszczankom, które z biegiem meczu całkowicie straciły pewność siebie, którą miały na początku spotkania.

Po udanych zakończeniu krytyczny wobec występu był trener Marcin Wojtowicz.

W pierwszych setach popełnialiśmy masę błędów i troszkę nam się przypomniało spotkanie poprzednie, w którym także to następowało. Później kolejne sety były bardzo dobre w naszym wykonaniu, bardzo mało błędów. Graliśmy przede wszystkim konsekwentnie, z olbrzymim sercem i zaangażowaniem i to chyba wszyscy na trybunach widzieli i wyszarpaliśmy sobie to zwycięstwo. Jestem dumny z dziewczyn – powiedział na gorąco po meczu trener „Żyraf”.

MVP spotkania Katarzyna Marcyniuk, która dała z siebie sporo na boisku. Z dużą siłą posyłała piłki na stronę rywalek przez co zdobyła masę punktów. W czym tkwi jej sekret?

Mam troszeczkę wrodzonej siły, ale też mądry trening na siłowni daje efekt, więc wszystkiego po trochu. Dzisiaj był bardzo waleczny mecz. Moje MVP to wielka zasługa pozostałych dziewczyn. To co „wyciągały” w obronie, wszystkie bloki to naprawdę wielkie brawa dla całego zespołu, dla sztabu. Mieliśmy cały czas wskazówki z ławki i to wszystko zagrało – powiedziała Marcyniuk.

Kolejne spotkanie również odbędzie się w Arenie Jaskółka. Tarnowianki podejmą Energa MKS Kalisz. Początek meczu w piątek 27 stycznia o 20:30.

Zobaczcie zdjęcia z meczu w obiektywie Artura Gawle!

Poprzedni wpis

Tarnowscy juniorzy awansują do 1/8 Mistrzostw Polski juniorów

Następny wpis

Nowa instalacja w Zakładach Azotowych

Ostatnio dodany przez Blog

Send this to a friend