Brak doświadczenia i kompetencji, rozbuchaną biurokrację, chaos inwestycyjny, dwukrotne nieuzyskanie wotum zaufania ze strony radnych a nawet wprowadza nieograniczeń w kwestii bezpłatnego użytkowania hali sportowej przez mieszkańców. Ogółem osiem zarzutów wagi ciężkiej przedstawiła grupa mieszkańców Radłowa, która chce odwołania z funkcji burmistrza Mateusza Borowca, który przed dwoma sensacyjnie pokonał w wyborach Zbigniewa Mączkę, rządzącego gminą przez czternaście lat. Przeciwnicy 29-letniego Mateusza Borowca o swoim zamiarze poinformowali już Komisarza Wyborczego w Tarnowie oraz Krajowe Biuro Wyborcze. Prowadzą także akcję ulotkową oraz przygotowują się do zbierania podpisów. By doszło do referendum, pod wnioskiem musi podpisać się co najmniej 754 mieszkańców. Najmłodszy burmistrz w regionie odpiera zarzuty, uważając je za populistyczne.
Radłów: Burmistrz Mateusz Borowiec w opałach. Grupa mieszkańców żąda jego głowy i myśli o referendum, by odwołać go z posady
Udostępnij ten artykuł
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.