Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Wisła Płock 1:3 (0:2).
Bramki: 0:1 Wiktor Nowak (37-głową), 0:2 Żan Rogelj (39), 0:3 Giannis Niarchos (51-głową), 1:3 Kamil Zapolnik (88-głową).
Żółta kartka – Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Sergio Guerrero, Dominik Biniek.
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn). Widzów: 3 788.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Adrian Chovan – Lucas Masoero, Artem Putiwcew (57. Arkadiusz Kasperkiewicz), Miłosz Matysik – Damian Hilbrycht, Maciej Ambrosiewicz, Sergio Guerrero (67. Dominik Biniek), Radu Boboc – Morgan Fassbender (57. Igor Strzałek), Kamil Zapolnik, Jesus Jimenez (57. Ivan Durdov).
Wisła Płock: Rafał Leszczyński – Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński, Nemanja Mijusković – Żan Rogelj, Dominik Kun (61. Kevin Custović), Kyriakos Savvidis (69. Tomas Tavares), Dani Pacheco (90+2. Matwiej Bochno), Dion Gallapeni (61. Quentin Lecoeuche) – Giannis Niarchos (69. Dominik Sarapata), Wiktor Nowak.
Goście przystąpili do tego meczu bez kluczowego napastnika – Deniego Juricia, który zmaga się z kontuzją. Miejsce na ławce rezerwowych zajął najlepszy strzelec zespołu – Łukasz Sekulski.
Trener Mariusz Misiura wstawił na środek ataku Giannisa Niarchosa. Grek w 11. minucie miał okazję, aby zdobyć bramkę. Dion Gallapeni wyłożył mu piłkę w polu karnym, lecz napastnik Wisły strzelił nad poprzeczką.
W odpowiedzi Morgan Fassbender sprawił trochę problemów Rafałowi Leszczyńskiemu z obroną jego strzału. Potem jeszcze lepszą szansę miał Jesus Jimenez, lecz jego dobitka była zbyt lekka i bramkarz Wisły zdołał złapać piłkę.
W 20. minucie Jimenez dośrodkował wprost na głowę Fassbendera. Niemiec uderzył piłkę mało precyzyjnie i dobrze ustawiony Leszczyński pewnie ją wyłapał.
W 37. minucie Wisła objęła prowadzenie. Dominik Kun dośrodkował z prawego skrzydła, a Wiktor Nowak, który w tym meczu został ustawiony jako napastnik, strzałem głową pokonał Adriana Chovana. To był czwarty gol Nowaka w sezonie i czwarta asysta Kuna.
Goście poszli za ciosem i w następnej akcji zdobyli drugą bramkę. Po podaniu Daniego Pacheco Żan Rogelj pięknym strzałem w górny róg umieścił piłkę w siatce.
Na początku drugiej połowy szansę na podwyższenie prowadzenia miał Niarchos, ale nie zdołał pokonać Chovana w sytuacji sam na sam.
Grek nie pomylił się w 51. minucie i po znakomitym dośrodkowaniu Gallapeniego strzałem głową zdobył swoją pierwszą bramkę na boiskach ekstraklasy. Wisła po raz pierwszy w tym sezonie zdobyła trzy bramki w meczu wyjazdowym.
Potem goście w pełni kontrolowali grę. W 82. minucie kolejnego gola dla gości mógł strzelić Nemanja Mijusković, lecz Chovan wykazał się dobrym refleksem.
W końcówce gospodarze zdobyli honorową bramkę, gdy Kamil Zapolnik skorzystał z dośrodkowania Damiana Hilbrychta i strzałem głową ustalił wynik meczu.
Dzięki tej wygranej Wisła awansowała na trzecie miejsce w tabeli. Bruk-Bet jest ostatni i ma już tylko teoretyczne szanse na utrzymanie.
Grzegorz Wojtowicz (PAP)
