„Marcinka” wraca pod zarząd miasta. NSA odrzucił skargę kasacyjną rodu Sanguszków

Artur Gawle
Dodany przez
Artur Gawle
Dodany przezArtur Gawle
Artur Gawle - fotoreporter. Odpowiedzialny za galerie i pojedyncze zdjęcia w całej grupie Ilustrowanego Kuriera Codziennego.
2 Min. Czytania

Spór pomiędzy miastem, a rodziną Sanguszków trwał w sądach blisko 15 lat. Książę Paweł Sanguszko wraz z nieżyjącą już matką Klaudią Sanguszko, chcieli sprzedać tereny na Górze św. Marcina, bo w księgach wieczystych to Sanguszkowie byli wpisani jako właściciele.

- Reklama -

Miasto wniosło sprzeciw uznając, że te tereny należą do mieszkańców, bo taka była wola księcia Romana Sanguszki, który przed wybuchem wojny podarował je publicznie społeczności tarnowskiej. Ponadto teren z ruinami zamku podlegał reformie rolnej.

Z tymi argumentami nie zgodzili się Sanguszkowie. Sprawa trafiła do sądów na blisko 15 lat.

- Reklama -

Dziś na profilu FB Grzegorza Szczerby, radcy prawnego UM miasta, który zajmował się tą sprawą, ukazała się informacja o orzeczeniu NSA:

Nie zdarza mi się raczej pisać o swej działalności zawodowej. Tym razem zrobię wyjątek. Pomyślne zakończenie sprawy, która toczyła się we wszystkich instancjach ponad 14,5 roku, a dotyczy terenów na Górze św. Marcina jest ku temu okazją. Dziś NSA wyrokiem potwierdził ostatecznie tezę, którą postawiłem w roku 2009 pisząc książkę pod tytułem Darowizna księcia Romana Sanguszki, że teren z ruinami zamku podlegał reformie rolnej. Skarga kasacyjna przedstawicieli rodu Sanguszków właśnie została oddalona.

- Reklama -

Co to oznacza? Ponad 5 ha terenów na Marcince pozostaje w zarządzie miasta.

Czekamy więc na pomysły, jak miasto zagospodaruje ruiny zamku i przyległe działki.

fot. ilustracyjne

Dodany przezArtur Gawle
Obserwuj
Artur Gawle - fotoreporter. Odpowiedzialny za galerie i pojedyncze zdjęcia w całej grupie Ilustrowanego Kuriera Codziennego.