Tarnów: dlaczego w Galerii Gemini ubywa ławek?

5 czytania

Nasi Czytelnicy , a zarazem, jak podkreślają, stali klienci Gemini, skarżą się na niezrozumiały dla nich fakt stałego ograniczania ilości ławek w Galerii. Twierdzą, że to dla nich dyskomfort, bo mało jest miejsc gdzie mogliby odsapnąć lub dokonać starannego zapakowania dokonanych zakupów.

Wysłałem pytanie do Galerii w tej kwestii:

– Czym spowodowane są te ograniczenia? Dla jakich powodów zlikwidowano większość ławek? Czy to dlatego, jak twierdzą niektórzy- by ograniczyć przesiadywanie na nich ot tak, bez specjalnego celu?

Otrzymaliśmy odpowiedź od P. Krzysztofa Blachy, który pełni tu funkcję specjalisty od public relations:

– Poruszona przez Pana kwestia-  czytamy w odpowiedz i- związana jest z obecną sytuacją epidemiologiczną. W centrum handlowym kładziemy duży nacisk na to, żeby zapewnić zarówno naszym odwiedzającym, jak i pracownikom, jak największe bezpieczeństwo. Jest to kierowane troską o naszych Gości, która przejawia się na wiele sposób jednym z nich jest również ograniczenie liczby miejsc siedzących na terenie pasażu centrum handlowego ale i np. strefy restauracyjnej.

– Regularnie dezynfekujemy i czyścimy teren galerii a na pasażu znaleźć można dozowniki z płynem dezynfekującym oraz komunikaty dotyczące bezpieczeństwa.

– Również nasze sklepy stosują się do zaleceń, wprowadzając cały szereg zmian w organizacji zakupów.

– Wszystkie nasze wspólne działania na terenie centrum handlowego mają na celu zapewnić naszym odwiedzającym, ale również i pracownikom galerii, maksymalną ochronę. Jest to kwestia niezwykle istotna, tym bardziej w związku z ostatnim znacznym wzrostem zakażeń koronawirusem SARS CoV 19.

– Czasy, w których wszyscy się znajdujemy, są niewątpliwie trudne dla każdego. Mamy świadomość, że również dla odwiedzających centrum handlowe, jak i dla jego pracowników. Prosimy o wyrozumiałość i troskę o siebie i innych. Stosujemy się do odgórnych wytycznych,respektujemy aktualnie obowiązujące zasady, chcemy aby wszyscy w naszym centrum handlowym czuli się bezpiecznie i komfortowo.

– Mamy również nadzieję, że ta sytuacja wkrótce się zakończy i będziemy mogli wrócić do normalnego działania. Dlatego prosimy, a by potraktował Pan te zmiany nie tylko jako chwilowy dyskomfort, ale przede wszystkim jako przejaw troski o innych.

Oczywiście, trudno nie zgodzić się przytoczoną tu argumentacją dotyczącą dbałości o zdrowie tak klientów jak i samego personelu. Jest jednak w tej sytuacji pewien paradoks: drastyczne zmniejszenie ilości ławek (np. przed wejściem do Galerii do niedawna było ich pięć, teraz zostały ledwie dwie) powoduje spore zagęszczenie na tych, które pozostały. I mowy nie ma o zachowaniu zalecanego dystansu półtora do dwóch metrów. Nie dalej jak w czwartek w godzinach wieczornych, 1 października, byłem świadkiem jak na jednej z ławek siedziały obok siebie ciasno trzy osoby. O zachowaniu dystansu nie mogło być mowy w takiej sytuacji!

Pani Joanna Zienko, specjalistka od PR w Galerii stwierdziła w rozmowie ze mną, że Gemini nie jest na tyle dużą jak inne galerią, nie ma więc sposobności wydzielania, jak to bywa w wielkich galeriach, specjalnego miejsca na relaks. Tym bardziej zatem drastyczne likwidowanie ławek w pasażu jest krokiem co najmniej nierozważnym, choć moja rozmówczyni stwierdziła, że nie obserwowano tu jakiegoś szczególnego „obłożenia” czyli zainteresowania klientów zasiadaniem, dla relaksu, na ławkach.

Zygmunt Szych

dodaj komentarz

Your email address will not be published.