Gmina Tarnów znalazła się w gronie 79 małopolskich samorządów, które otrzymają dofinansowanie w ramach rządowego programu „Korpus Wsparcia Seniorów” na 2025 rok. Na realizację tzw. opieki na odległość – czyli obsługę już wydanych opasek bezpieczeństwa – samorząd pozyskał 42 tysiące złotych.
Nowoczesna pomoc dla osób starszych
Opaski bezpieczeństwa, nazywane potocznie „opaskami życia”, to nowoczesne urządzenia wyposażone m.in. w przycisk SOS, detektor upadku oraz lokalizator GPS. Ich głównym celem jest zwiększenie bezpieczeństwa seniorów, którzy – mimo wieku lub problemów zdrowotnych – nadal chcą mieszkać samodzielnie, lub nie mają możliwości stałej opieki ze strony najbliższych.
– Pomoc realizowana w ramach programu obejmuje nowoczesne technologie, które są szansą dla seniorów na zachowanie samodzielności mimo różnych przeciwności – podkreślił wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar podczas konferencji prasowej w Krakowie.
W całym województwie małopolskim na wsparcie seniorów w 2025 roku trafi ponad 9,3 mln zł, z czego ponad 1,6 mln zł przeznaczono właśnie na opaski bezpieczeństwa.
– To pokazuje, jak bardzo aktualny i potrzebny jest dziś temat opieki senioralnej – zaznacza Elżbieta Achinger, I wicewojewoda małopolska. – Seniorzy to ogromna wartość dla naszych społeczności, dlatego polityka senioralna pozostaje jednym z priorytetów naszego rządu.

Opieka na odległość przez całą dobę
W Gminie Tarnów program będzie realizowany przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej. Środki z dofinansowania umożliwią dalsze monitorowanie stanu zdrowia seniorów oraz szybką reakcję w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia.
Zgodnie z założeniami Modułu II programu „Korpus Wsparcia Seniorów”, wsparcie skierowane jest do osób w wieku 60 lat i więcej, mających trudności z codziennym funkcjonowaniem z powodu stanu zdrowia, które żyją samotnie lub z bliskimi niezdolnymi do zapewnienia odpowiedniego wsparcia.
Uczestnik programu otrzymuje opaskę, która w razie potrzeby pozwala natychmiast połączyć się z dyspozytorem w centrum monitoringu. W zależności od sytuacji, operator może:
- – udzielić wsparcia emocjonalnego,
- – skontaktować się z członkiem rodziny, sąsiadem lub opiekunem,
- – wezwać odpowiednie służby ratunkowe.
System działa całodobowo, przez siedem dni w tygodniu, co zapewnia seniorom stałe poczucie bezpieczeństwa. Dofinansowanie obejmuje koszty obsługi systemu i usług teleopieki.
Żródło: Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Tarnowie

witam, proszę o kontakt lub proszę napisać jak można się starać o taką opaskę dla samotnej starszej osoby
z góry dziękuję
Jako osoba starająca się o uzyskanie opaski teleopieki dla osoby w bardzo ciężkim stanie zdrowia, czuję się zmuszony wyrazić skrajną frustrację i oburzenie sposobem działania pracowników biura 102a.
Od samego początku spotkałem się z rażącą niekompetencją. Przy pierwszym złożeniu dokumentów nie poinformowano mnie, że posługuję się nieaktualnym drukiem. Zamiast tego usłyszałem jedynie, że brakuje podpisu osoby, która ma korzystać z opaski. W efekcie zostałem zmuszony do ponownego, całkowitego wypełniania wniosku, tracąc czas i energię – w sytuacji, w której liczy się każda chwila.
Ponieważ informacje przekazywane przez pracownice były niespójne i budziły wątpliwości, przeprowadziłem własne dochodzenie. To, czego się dowiedziałem, jest szokujące. Okazuje się, że na opaski, które mają ratować życie, można czekać nawet pół roku, ponieważ wnioski nie są wysyłane na bieżąco do firmy dostarczającej sprzęt. Odpowiedzialność za to spoczywa na pracownicach z pokoju 102a.
Co więcej, podczas kolejnych rozmów telefonicznych te same osoby udzielały mi błędnych, sprzecznych i wprowadzających w błąd informacji, co tylko potwierdza brak profesjonalizmu i elementarnej wiedzy o procedurach, które same obsługują.
Trudno nie zadać pytania, czy podatnicy powinni finansować zatrudnienie trzech osób, które – jak się dowiedziałem – obsługują zaledwie 72 opaski i nie potrafią sprawnie realizować podstawowych obowiązków. W obecnej formie wygląda to nie jak realna pomoc seniorom i osobom niepełnosprawnym, lecz jak fikcja organizacyjna, za którą płacą mieszkańcy Tarnowa.
Coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z kolejnym tarnowskim „wałkiem”, sztucznym tworzeniem stanowisk i programem, który ładnie wygląda na papierze, ale w praktyce zawodzi osoby najbardziej potrzebujące.
W sytuacji, gdy stawką jest zdrowie i życie ludzi, taki poziom niekompetencji jest po prostu niedopuszczalny.