Prokuratura wszczyna śledztwo. Czy starosta Jacek Hudyma przekroczył uprawnienia, groził i pomawiał dyrektorkę DPS w Nowodworzu?

Tarnów wiadomości
Dodany przez
2 Min. Czytania
Na zdjęciu starosta Jacek Hudyma i wicestarosta Roman Łucarz Fot. Artur Gawle

Prokuratura Rejonowa w Brzesku postanowiła wszcząć śledztwo w sprawie dotyczącej tarnowskiego starosty Jacka Hudymy. Włodarzowi powiatu stawia trzy zarzuty z Kodeksu Karnego. Dotyczą one kwestii sporu między włodarzem powiatu a Martą Jamrozik, dyrektorką Domu Pomocy Społecznej w Nowodworzu. Postępowanie zostało wszczęte 15 grudnia.

Pierwszy wątek, któremu przyjrzą się śledczy dotyczy przekroczenia uprawnień. Jak czytamy w piśmie stać się to miało poprzez „bezpodstawne, wynikające z przyczyn osobistych innych niż wymienione w pisemnym uzasadnieniu oświadczenia rozwiązanie umowy o pracę na stanowisku Dyrektora Domu Pomocy Społecznej Nowodworze z Martą Jamrozik a następnie wydanie oświadczenia o braku zgody na przebywanie Marty Jamrozik na terenie Domu Pomocy Społecznej w Nowodworzu”. Takie działanie – w opinii prokuratury – działało na szkodę interesu prywatnego dyrektorki placówki.

- Reklama -

Drugi zarzut związany jest z faktem wyrażania bezprawnych gróźb wobec Marty Jamrozik by w ten sposób wpłynąć na nią jako na świadka w procesie, który toczył się przed tarnowskim sądem. Dotyczył przejęcia nieruchomości w Szerzynach od jednego z mieszkańców DPS w Nowodworzu.

Sprawa ta, przypomnijmy, zakończyła się nieprawomocnymi wyrokami skazującymi na więzienie oraz karami grzywny i zakazem pełnienia niektórych funkcji wobec czwórki oskarżonych w tej sprawie, w tym wicestarosty Romana Łucarza i dyrektorki PCPR w Tarnowie Anny Górskiej.

Zarzut trzeci związany ma być związany z pomówieniami Marty Jamrozik i rozpowszechnianymi przez internet wiadomościami, które mogły ją narazić na poniżenie i utratę zaufania w życiu publicznym.

- Reklama -

W tej chwili trwają czynności związane z kompletowaniem materiały dowodowego w całej sprawie. Konkrety co do jej dalszego przebiegu poznamy najwcześniej za trzy miesiące.

Starosta Jacek Hudyma nie komentuje na razie całej sprawy.

– Nie komentuję, bo jej nie znam. Jak się zapoznam z materiałami, na pewno się do nich odniosę. Tyle mogę powiedzieć na dziś – słyszymy w rozmowie telefonicznej.