Odnaleziony Kierowca-Yeti z auta, które w Sylwestra dachowało na polach klikowskich

Łukasz Winczura
Dodany przez
Łukasz Winczura
Dodany przezŁukasz Winczura
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.
2 Min. Czytania
Fot. KMP Tarnów

Zagadka uszkodzonego porzuconego auta, które leżało w rowie przy ul. Niedomickiej w Tarnowie w noworoczny poranek rozwiązana. Ustalono, kim był kierujący pojazdem i dlaczego nie poczekał na przyjazd policji. Nie był to jednak właściciel pojazdu, który w tym czasie spał w domowych pieleszach. Ale po kolei.

Do zdarzenia doszło w sylwestrową noc. Około godziny 3. nad ranem przejeżdżający polami klikowskimi zauważyli leżący w rowie pojazd. Ku zdziwieniu śpieszących na pomoc oraz przybyłych na miejsce służb ratunkowych, oprócz porzuconego wraka nikogo więcej nie znaleźli.

Uczestnicy wypadku zdołali bowiem o własnych siłach wydostać się z pojazdu, który przewrócił się na bok, i rozpłynąć się w porannej mgle. I również jak przez mgłę świadkowie zdarzenia pamiętali o tym, że z miejsca wypadku uciekały dwie osoby.

Działania policji dość szybko przyniosły efekt. Ustalono, że właścicielem auta jest 18-latek, który mieszka w Łęgu Tarnowskim. Ten jednak zaklinał się mundurowym, że do samochodu nawet nie wsiadał, gdyż miał spać zmęczony tańcami i euforią z nastania 2026 roku.

Okazało się jednak, że aby nie fatygować gospodarza, kluczyki bez jego wiedzy mieli pożyczyć sobie dwaj współbiesiadnicy, by przetransportować się z domówki pod swoje adresy zamieszkania. Ciężar odwózki miał wziąć na siebie siedemnastoletni chłopak, którego ta czynność ewidentnie przerosła. Choćby z tego powodu, że nie posiadał prawa jazdy. I tak doszło do wypadku, w którym na szczęście nikt nie został ranny. Sprawca tłumaczył się, że ucieczka była podyktowana obawami o możliwe konsekwencje.

Te jednak będą. Za prowadzenie auta bez „prawka” grozi grzywna nie mniejsza niż 1500 złotych. Możliwe jest też zasądzenie kary ograniczenia wolności lub odsiadka w areszcie. No i jeszcze koszty naprawy auta…

Udostępnij ten artykuł
Dodany przezŁukasz Winczura
Śledź
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.