To miał być krótki lot balonowy z Zatonia – wioski pod Zieloną Górą na lotnisko Aeroklubu Ziemi Lubuskiej, które znajduje się raptem 8 kilometrów od miasta. Do kosza wsiadły trzy osoby, wśród nich – 28-letnia pochodząca z Jamnej pod Zakliczynem Jagoda Gancarek, ubiegłoroczna mistrzyni Polski w baloniarstwie. Nic nie zwiastowało tragedii, która miała nastąpić po kilkunastu minutach od startu.
Balon wbił się w niebo około godziny ósmej rano. Pogoda wydawała się sprzyjać baloniarzom. Było słonecznie, temperatura oscylowała wokół ośmiu stopni, niebo było lekko zachmurzone. Przelot odbywał się spokojnie. Jednak w pewnym momencie, z niewyjaśnionych do tej pory przyczyn, maszyna zahaczyła o dach 33-metrowego wieżowca przy ul. Krzywoustego. Z kosza na dach budynku wypadła Jagoda. Towarzyszki przelotu wylądowały nieopodal, przy ul. Sulechowskiego. Mocno się potłukły, ale ich życie nie było zagrożone. Natomiast pochodzącą z Jamnej dziewczynę trzeba było reanimować. Wysiłki ratowników okazały się jednak daremne. Jagoda Gancarek, wskutek poniesionych obrażeń, zmarła.
Uchodziła za jeden z większych talentów polskiego kobiecego baloniarstwa w ostatnich latach. W maju 2025 roku zdobyła licencję pilota balonowego, a już trzy miesiące później stała na najwyższym podium krajowego czempionatu. Była wielką pasjonatką latania – miała uprawnienia do prowadzenia szybowców oraz małych maszyn. Jako pilotka często brała udział w akcjach ratowniczych, między innymi przy gaszeniu pożarów.
Tragiczna śmierć młodej pilotki mocno wstrząsnęła jej rodakami.
– Z głębokim żalem żegnamy Jagodę Gancarek, która zginęła tragicznie w dzisiejszym wypadku balonu w Zielonej Górze. Wychowała się w Jamnej, uczęszczała do Szkoły Podstawowej w Paleśnicy. Znakomita pilotka i instruktorka. Przestworza były Jej żywiołem. W 2025 roku zdobyła tytuł mistrzyni Polski na XI Balonowych Mistrzostwach Kobiet w Nałęczowie. Mamie Justynie i tacie Adamowi oraz braciom i wszystkim najbliższym składam wyrazy głębokiego współczucia. Wieczne odpoczywanie racz Jej dać Panie – napisał w mediach społecznościowych burmistrz Zakliczyna Dawid Chrobak.
Do napływających zewsząd wyrazów współczucia dołączyli się między innymi jej koledzy z Aeroklubu Podhalańskiego
– Błękit nieba kochała ponad wszystko – zarówno za sterami samolotu, jak i w koszu balonu. Aeroklub Podhalański stracił nie tylko profesjonalistkę, ale przede wszystkim wspaniałą przyjaciółkę i członkinię naszej lotniczej rodziny. Jagoda, dziękujemy za każdy wspólny lot. Pozostań na wiecznej prostej. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia – czytamy we wzruszającym pożegnaniu.
