Mamy to. W sobotę, 6 grudnia, na tarnowskim Rynku, odbyła się oficjalna premiera tarnowskiej wersji gry Monopoly. Wydarzenie zostało połączone z grą terenową, podczas której do wygrania było 30 planszówek z puli czterystu, które na cele promocyjne otrzymało nasze miasto. Premiera gry spotkała się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. Do siedziby Tarnowskiego Centrum Informacji ustawiła się całkiem spora kolejka chętnych do wirtualnego inwestowania w Tarnowie. A w pakiecie – do bardzo fajnej zabawy w gronie rodzinnym.
Monopoly to gra planszowa, która powstała w Stanach Zjednoczonych na początku XX wieku, została zaś opatentowana dokładnie 90 lat temu. Do tej pory sprzedano ją w ponad 300 milionach egzemplarzy. Ma ponad trzysta edycji w 47 językach. W naszym kraju jako pierwsze miasto swoją wersję Monopoly wypuściła Gdynia. W ślad za nią poszły między innymi: Gdańsk, Katowice, Wrocław, Gorzów Wielkopolski czy Łódź. A dziś do tego grona dołączył Tarnów.
Zostań „Panem na Tarnowie”
Zasady gry są proste. W największym skrócie polegają one na skupie i handlu nieruchomościami umieszczonymi na planszy, a następnie czerpaniu z nich korzyści poprzez pobieranie opłat od innych graczy. Tymi nieruchomościami mogą być domy czy hotele, ale też budynki użyteczności publicznej, jak uczelnie, firmy czy dworce. Wygrywa ten, kto… doprowadzi do bankructwa pozostałych uczestników zabawy.
Jakiei to atuty Tarnów rzucił na swoją planszę? Internauci zdecydowali, że musowo trzeba umieścić Rynek oraz Banię. To najdroższe miejsca na planszy. Ale mamy też Akademię Tarnowską, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, parki Strzelecki, Sanguszków i Piaskówka, Galerię Gemini czy pomnik Łokietka. Jest też więzienie. Ale nie odwzorowano go dosłownie na naszej grze. Taki przybytek znajduje się bowiem w każdej wersji Monopoly i skazuje uczestnika gry na przymusowy postój bądź inną dolegliwość.
Za zakupy płacimy specjalną walutą. To banknoty z wizerunkami maszkaronów.
Bardzo sympatycznie przywitano grę w Tarnowie. Do TCI ustawiła się całkiem spora kolejka chętnych do jej kupna. Na pniu sprzedano prawie czterysta egzemplarzy planszówki, co może przełożyć się na co najmniej tysiąc wirtualnych inwestorów, którzy zasiądą do rywalizacji.
– Zbliżają się święta, więc mam nadzieję, że wszyscy którzy zakupią tarnowską wersję Monopoly odłożą telefony, tablety i telewizory na bok i spędza ten czas w gronie rodzinnym, rzucając kostką i inwestując w Tarnów – twierdzi prezydent miasta Jakub Kwaśny.
VIP już wie, w co inwestować
Pojawienie się tarnowskiej wersji Monopoly pobudziło kreatywność inwestycyjną wśród znanych tarnowian. W zatem co ulokowaliby ściskane kurczowo w dłoniach maszkaronki?
– Rynek, rynek i jeszcze raz rynek. Hotele, restauracje, ekspozycja tego, czym możemy pochwalić się w świecie – mówi bez zastanowienia Wiktor Bochenek, rzecznik prezydenta Tarnowa.
– Nieruchomości. Kamienice, mieszkania. To świetna lokata kapitału i inwestycja w rozwój miasta. Oczywiście, ceny bym co jakiś czas urealniał. Może nie w taki sposób, jak jeden z poprzednich prezydentów, ale tak, by przyciągnąć tu jak najwięcej osób – to wiceprzewodniczący rady miasta Mirosław Biedroń.
– Tylko w przemysł i rozwój przedsiębiorczości. Skoro na planszy jest MPEC, to kupuję od razu. Tylko, żeby trafić kostką w to pole – frasuje się poseł Piotr Górnikiewicz.
– A ja, podobnie jak serce, tak i każdy pieniądz stawiam na moją dzielnię, czyli Gumniska-Zabłocie. Z Parku Sanguszków robię wielki ogród botaniczny i buduję rolkostradę – tak słyszymy od chirurga Łukasza Wojtarowicza radnego osiedlowego.
Za autorską wersję gry samorząd zapłacił dystrybutorowi około 100 tysięcy złotych. Ale ostateczny rachunek zostanie uzależniony od ilości sprzedanych egzemplarzy.
A całą uroczystość dodatkowo uświetnili motocykliści Watahy, którzy w strojach świętych Mikołajów pojawili się na płycie Rynku.
