Nie pomógł „dzień konia” Chovana. Remis z Radomiem to strata dwóch punktów Słoni

Łukasz Winczura
Dodany przez
Łukasz Winczura
Dodany przezŁukasz Winczura
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.
5 Min. Czytania
Fot: Bruk-Bet Termalica Nieciecza

W meczu z Radomiakiem Bruk-Bet Termalica Nieciecza wcale nie zdobyła jednego punktu. Ale straciła dwa. Bo spotkanie z zespołem trenowanym przez Goncalo Feio było z cyklu „must win”. Remis tylko trochę osusza łzy. Bo ściubienie po jednym punkciku nie daje „Słoniom” spokoju w walce o utrzymanie się w Ekstraklasie. A sąsiedzi z tabeli coraz bardziej odjeżdżają podopiecznym Marcina Brosza.

Wszyscy zachodzą w głowę i pytają, co się dzieje z drużyną „Słoni” ? Bo zespół naprawdę nie prezentuje się jakoś kulawo, a momentami – szczególnie w pierwszych minutach i końcówkach meczów – gra „Broszaków” może cieszy oko. Źrenice łzawią jednak na brak w koncentracji, przysypianie obrońców i słabą skuteczność.

W niedzielne południe obydwa zespoły przystąpiły do tego meczu bez wygranej w tym roku. W pierwszej fazie meczu groźniejsze akcje przeprowadzali goście. Adrian Chovan ze spokojem powstrzymał jedną z szarż Capity. Potem obronił niezły strzał Vasco Lopesa.

Gospodarze bramce Filipa Majchrowicza zagrozili dopiero w 20. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego powstało spore zamieszanie. Strzały Bartosza Kopacza i Arkadiusza Kasperkiewicza zostały jednak zablokowane.

W 25. minucie słowacki bramkarz Bruk-Betu uratował swój zespół przed stratą gola. Najpierw obronił strzał głową Mauridesa z pięciu metrów, a potem – już nogami – zatrzymał dobitkę napastnika Radomiaka.

Siedem minut później powinno być 1:0 dla Bruk-Betu. Po świetnym podaniu Rafała Kurzawy, Radu Boboc wpadł w pole karne, ale nie zdecydował się na strzał tylko na podanie wzdłuż bramki. Zagranej piłki nie sięgnęli jednak Kamil Zapolnik i Morgan Fassbender.

W 40. minucie fantastyczny rajd lewym skrzydłem przeprowadził Capita, ale jego strzał w krótki róg nogą obronił Chovan. Po rzucie rożnym Jan Grzesik nie zdołał z bliska wpakować piłki do bramki.

Po przerwie mecz miał podobny przebieg. Bruk-Bet starał się stwarzać zagrożenie po stałych fragmentach. Radomiak próbował rozgrywać atak pozycyjny.

Po godzinie gry Marcin Brosz zdecydował się na potrójną zmianę i wprowadził go gry zawodników, którzy mieli wzmocnić siłę uderzeniową zespołu. Na murawie pojawili się Andrzej Trubeha, Ivan Durdov oraz Sergio Guerrero. Podziękowania za grę usłyszeli Morgan Fassbender, Kamil Zapolnik i Krzysztof Kubica. I coś od razu drgnęło. I przyniosło efekt. Kiks bramkarza Radomiaka Filipa Majchrowicza, który fatalnie wybił piłkę z własnego pola karnego wprost pod nogi Ivana Durdova i przytomne zachowanie się Rafała Kurzawy, który strzelił w górny prawy róg, dało Termalice prowadzenie. Na zegarze mieliśmy 68 minutę. I tu wracamy do wspomnianego wcześniej braku koncentracji. Oto mijają trzy minuty od fety a na tablicy wyników… mamy remis. Katem Termaliki okazał się Abdoul Tasoba, który na bosku pojawił się w 67 minucie, zmieniając Tauribesa. Piłkarz rodem z Burkina Faso już w swoim pierwszym kontakcie z piłką zdobył gola. Przytomnie, stojąc między dwoma obrońcami BBT, wślizgiem wykończył dobrą wrzutkę Zie Outtara z 20 metra.

Sytuacja Termaliki w Ekstraklasie robi się coraz mniej ciekawa. Tym bardziej, że Legia Warszawa powoli wstaje z klęczek, Arka Gdynia zaczyna wygrywać, a nasz bezpośredni sąsiad w tabeli – Łódzki Widzew – nie dość, że wydaje miliony na transfery, to na dokładkę myśli o zatrudnieniu na ławce trenerskiej Adriana Siemieńca z Jagiellonii Białystok. Do coraz bardziej zafrasowanej miny trenera Marcina Brosza zaczynamy się przyzwyczajać. Tym bardziej, że do opuszczenia strefy spadkowej zespół potrzebuje czterech punktów. Póki co, Bruk-Bet zabetonował się na ostatnim miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Najbliższy mecz BBT rozegra na wyjeździe z Koroną Kielce. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 7 marca. Początek – godz. 14.45.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Radomiak Radom 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Rafał Kurzawa (65), 1:1 Abdoul Tapsoba (68).

Żółta kartka – Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Damian Hilbrycht, Miłosz Matysik. Radomiak Radom: Adrian Dieguez.

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).

Widzów: 3 874.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Adrian Chovan – Miłosz Matysik, Bartosz Kopacz, Arkadiusz Kasperkiewicz – Radu Boboc, Maciej Ambrosiewicz (89. Jesus Jimenez), Krzysztof Kubica (60. Sergio Guerrero), Damian Hilbrycht (90. Wojciech Jakubik) – Rafał Kurzawa, Kamil Zapolnik (60. Ivan Durdov), Morgan Fassbender (60. Andrzej Trubeha).

Radomiak Radom: Filip Majchrowicz – Jan Grzesik, Steve Kingue, Adrian Dieguez, Josh Wilson-Esbrand (50. Zie Ouattara) – Romario Baro, Luquinhas, Ibrahima Camara – Vasco Lopes (66. Joeao Pedro), Maurides (66. Abdoul Tapsoba), Capita (66. Salifou Soumah).

PAP/win

Dodany przezŁukasz Winczura
Obserwuj
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.