Co takiego siedzi w ludziach, którzy odpłacają wulgaryzmami i czynną napaścią na osoby, które przyjeżdżają z pomocą? O to trzeba byłoby spytać mieszkańca Bochni Ireneusza B., który rzucił się na ekipę ratowników medycznych, którzy przybyli do jego mieszkania. Z prośbą o pomoc zwrócił się do pracowników pogotowia 13-letni syn furiata. Gdy ratownicy pojawili się w drzwiach, powitał ich stek wyzwisk i bluzgów. Potem było już tylko gorzej i zaczęło wiać grozą. Sanitariusze usłyszeli groźby pozbawienia ich życia a jeden z nich został kopnięty. Na szczęście nie odniósł poważnych obrażeń. I żadnym usprawiedliwieniem tak nagannego zachowania nie jest fakt, iż Ireneusz B. był pijany. Ratownicy zgłosili sprawę na policję. Okazało się, że krewki pacjent znany jest tak stróżom prawa, jak i wymiarowi sprawiedliwości. Będzie on teraz odpowiadał za napaść na funkcjonariusza publicznego. A za taki postępek można trafić za kraty nawet na trzy lata. Póki co, napastnik został objęty dozorem policyjnym.
Bochnia: Ireneusz B. to istny furiat. Kopał ratownika medycznego, który przyjechał, żeby mu pomóc
Dodany przezŁukasz Winczura
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.