Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego spotkanie „Termaliki” i „Pogoni” zapowiadało się jako mecz walki. Obydwa zespoły bowiem jak tlenu potrzebują punktów. Pomorzanie przed spotkaniem zajmowali 15. lokatę, będąc tuż nad strefą spadkową. Niecieczanie zamykali natomiast tabelę PKO BP Ekstraklasy. W rundzie jesiennej na stadionie w Niecieczy padł remis 1:1.
W minionej kolejce obydwa zespoły zanotowały porażki – „Termalica” uległą na własnym boisku „Cracovii” 1:0, Portowcy przegrali na wyjeździe z „Motorem” Lublin 2:1.
W drużynie Marcina Brosza na debiut od pierwszej minuty zasłużył pozyskany w zimowym okienku Ivan Durdov. W porównaniu z pierwszym spotkaniem rundy wiosennej trener BBT dokonał w sumie czterech roszad w składzie. Z kolei szkoleniowiec Szczecinian – Thomas Thomasberg – nie mógł skorzystać z usług Acosty, Szalaia, Mendy’ego czy Molnara.
Na boisku w Szczecinie iskrzyło od samego początku. Początkowo przeważali gospodarze, napędzani atakami prowadzonymi przez Kamila Grosickiego. Pierwsze ostrzeżenie Termalica otrzymała w 13 minucie. Damian Hilbrycht przegrał pojedynek w pobliżu własnego pola karnego, piłka trafiła do Dimitriosa Keramitsisa i zatrzepotała w bramce. Na szczęście gol nie został uznany, bo padł ze spalonego.
Do bardzo kontrowersyjnej sytuacji doszło w 33 minucie, gdy w walce o piłkę na połowie Niecieczan w Frederik Ulvestad kopnął w twarz Macieja Ambrosiewicza. Faul mógł się kwalifikować na czerwoną kartkę. Skończyło się na „żółtku” dla Skandynawa. A rykoszetem w całej sytuacji dostał także Krzysztof Kubica, który chciał wymierzyć sprawiedliwość Norwegowi, mocno go odpychając. I zarobił w ten sposób kartkę. Kilka minut później kartkami zostali upomniani Maciej Ambrosiewicz i trener Marcin Brosz. Pierwszy – za próbę wymuszenia rzutu karnego, drugi – za krytykowanie orzeczenia arbitra.
W 37 minucie sędzia odgwizdał rzut wolny dla Pogoni za zagranie ręką jednego z Niecieczan. Do bramki Adriana Chovana było osiemnaście metrów. Piłkę ustawił pozyskany przed sezonem za 2 miliony euro z Leeds United Sam Greenwood i strzelił przy prawym słupku. Bramkarz „Słoni” mógł tylko odprowadzać futbolówkę wzrokiem. Portowcy objęli prowadzenie, które spokojnie utrzymali do przerwy.
W drugich 45 minutach generalnie, było tak, jak zapowiadał trener Marcin Brosz w przedmeczowym wywiadzie. „Cała drużyna broni, cały zespół atakuje”. W ofensywie „Słoni”, przynajmniej w drugiej połowie działo się niemało. Bardzo aktywny był Damian Hilbrycht, swoją okazję miał też Gabriel Isik czy Morgan Fassbender. Pole karne „Pogoni” było jednak nie do zdobycia.
Nadeszła w końcu 82 minuta. W pole karne wpadł wprowadzony po przerwie Rafał Kurzawa, czas temu jakiś piłkarz Pogoni, dziś filat Bruk-Betu i strzelił z ostrego kąta. Piłkę odbił co prawda Valentin Cojocaru, ale przy dobitce był już bezradny. W ten sposób na tablicy wyników pojawił się remis.
Ostatnie minuty były prawdziwym oblężeniem bramki Dumy Pomorza. Niestety, bez efektu. „Bruk-Bet Termalica” Nieciecza wywozi ze Szczecina jeden, ale za to bardzo ważny punkt. Istotne jest to, że osiągnięty w stylu, który mógł się podobać. Po bardzo ambitnej walce. Gdyby bardziej popracować nad wykańczaniem akcji i skutecznością…
Kolejnym rywalem „Słoni” będzie drużyna „Górnika” Zabrze. Mecz zostanie rozegrany w Niecieczy w poniedziałek, 16 lutego o godzinie 19.
Pogoń Szczecin – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Sam Greenwood (36-wolny), 1:1 Rafał Kurzawa (83).
Żółte kartki – Pogoń Szczecin: Fredrik Ulvestad, Valentin Cojocaru, Danijel Loncar. Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Krzysztof Kubica, Maciej Ambrosiewicz, Marcin Brosz.
Sędzia: Mateusz Piszczelok (Katowice)
Widzów: 10 807.
Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru – Linus Wahlqvist, Dimitrios Keramitsis, Leo Borges (81. Hussein Ali), Leonardo Koutris (70. Danijel Loncar) – Sam Greenwood (70. Kacper Smoliński), Fredrik Ulvestad, Jose Pozo (70. Karol Angielski), Mor N’Diaye – Kamil Grosicki (84. Musa Juwara), Paul Mukairu.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Adrian Chovan – Arkadiusz Kasperkiewicz, Gabriel Isik, Bartosz Kopacz – Damian Hilbrycht (80. Jesus Jimenez), Krzysztof Kubica (80. Sergio Guerrero), Maciej Wolski (61. Radu Boboc), Wojciech Jakubik (46. Rafał Kurzawa) – Maciej Ambrosiewicz, Morgan Fassbender – Ivan Durdov (46. Kamil Zapolnik).
win/PAP
