Dość osobliwy sposób wyrażania uczuć wybrał przed kilkoma dniami 36-letni Tarnowianin. Otóż początkiem tygodnia tak bardzo chciał spotkać się z obiektem swych westchnień, że niepomny groźby uszczerbku na zdrowiu wspinał się po rynnie i wszedł na balkon mieszkania, w którym mieszkała kobieta. Rzecz miała się przy ul. Marynarki Wojennej. Na wieść o zdarzeniu pod blok wysłane zostały pojazdy straży pożarnej, obecni byli też ratownicy medyczni oraz policjanci. Co stwierdzono? Że mężczyzna i kobieta się znają oraz to, że 36-latek w chwili popełniania czynu był trzeźwy. Bez problemu udało się go sprowadzić na ziemię. Wspinacz nie ujawnił motywów swojego działania i bez specjalnego szemrania przyjął mandat w wysokości 300 złotych za zakłócanie porządku publicznego.
Tarnów: Lokalny Romeo wspinał się do swej Julii po rynnie balkonu przy ul. Marynarki Wojennej. Dowód uczuć kosztował go kilka stówek. Mandatu
Udostępnij ten artykuł
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.