Zachowywał się jak Hannibal Lecter. Dotkliwie poranił ratownika. Chciał mu nawet odgryźć palec

Łukasz Winczura
Dodany przez
Łukasz Winczura
Dodany przezŁukasz Winczura
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.
1 Min. Czytania

Mrożące krew w żyłach obrazki rozegrały się w niedzielne popołudnie, 25 stycznia w Kąśnej koło Ciężkowic. Do szaleńca, który wywołał awanturę domową została wezwana najpierw policja, a następnie pogotowie. Swoją furię mężczyzna wyładował na ratowniku medycznym.

Z informacji, które dotarły wcześniej do ratowników oraz mundurowych wynikało, iż 36-latek, który wszczął burdę, może cierpieć na zaburzenia psychiczne. Zdecydowano więc o konieczności przewiezienia mężczyzny do szpitala. Wtedy też miało dojść do bardzo niebezpiecznej sytuacji, która mogła zagrażać życiu śpieszącego z pomocą ratownika.

Podczas transportu do karetki wspomniana osoba zaczęła zachowywać się niezwykle agresywnie. Osobnik rzucił się na ratownika. Pogryzł go w rękę i złamał mu palec – opowiada Krzysztof Krzemień, dyrektor tarnowskiego pogotowia ratunkowego.

Ranny ratownik spędzi najbliższe tygodnie na zwolnieniu lekarskim. Zaś agresywny mężczyzna trafi na obserwację psychiatryczną.

Udostępnij ten artykuł
Dodany przezŁukasz Winczura
Śledź
Łukasz Winczura - dziennikarz, reporter.